Niskobudżetowy startup. Zyskowny biznes i życie bez frustracji


O czym jest ta książka?

Tytułem wstępu rozpocznę od słów autora - Chrisa Guillebau:

„Ta książka poświęcona jest ludziom, którzy zakładają mikrofirmy, nie inwestując w nie dużych pieniędzy, nie zatrudniając pracowników i często nie mając pojęcia, na co się porywają. Prawie nigdy nie mają formalnego biznesplanu, a często ich jedyny plan działania sprowadza się do założenia: Spróbujmy zrobić to w ten sposób i zobaczymy co z tego wyniknie. Najczęściej takie firmy szybko wypuszczają produkty lub usługi na rynek, nie czekając na zgodę zarządu albo menedżera. Testowanie rynku polega na ocenie bieżącej sytuacji. Czy klienci to kupują? Jeśli tak – świetnie, jeżeli nie – co można zrobić inaczej?”.

Chris Guillebau opowiada w swojej książce o grupie 25 osób, które odniosły sukces zakładając mikroprzedsiębiorstwa. Doświadczenia tych przedsiębiorców oraz rzecz jasna autora stanowią swoiste studium przypadku. Dzięki takiej analizie na kartkach książki szczegółowo dowiadujemy się o tym, jak założyć i prowadzić zyskowne mikroprzedsiębiorstwo.

Po przeczytaniu książki będziemy wiedzieć jak:

- znaleźć pomysł na biznes w oparciu o własną pasje,

- właściwie przedstawić swoją usługę klientom (dla przykładu: ważne jest, aby odwołać się do emocji klientów),

- określić odpowiednią cenę za swoją usługę,

- reklamować swoje usługi,

- jak sfinansować założenie własnej firmy.

 

Własny biznes czyni wolnym

Tematem książki Chrisa nie są jednak mówiąc w uproszczenie tylko kwestie techniczne. Wydaje się, że przede wszystkim chce on nauczyć swoich czytelników, jak patrzeć na świat oczami przedsiębiorcy. Ponadto jasno daje on do zrozumienia, dlaczego warto być odważnym i rozpocząć pracę na swój własny na rachunek. Lektura tej książki może dać nie jednemu silny bodziec do rozpoczęcia rewolucji we własnym życiu.

Według Chrisa ludzie prowadząc własny biznes wreszcie stają się wolni. Zdecydowana większość opisywanych przez autora przedsiębiorców chwilę założenia własnej firmy traktuje z perspektywy czasu jako moment przełomowy w ich życiu (co ciekawe w momencie, gdy rozpoczynali własny biznes, wcale nie uważali, że będzie to dla nich takie ważne). Przed tą decyzją najczęściej pracowali na etacie, po czym stwierdzili, że muszą coś zmienić w swoim życiu. Praca na etacie była dla nich przede wszystkim źródłem frustracji.

Chris Guillebau chce przekonać, że można połączyć swoją pasję z prowadzeniem własnego biznesu. Co więcej udowadnia on, że to wcale nie jest takie trudne. Nie trzeba mieć ani miliona dolarów na koncie, ani mieć inteligencji na poziomie Einsteina.

Prawdziwość tezy o możliwości połączenia pasji i biznesu potwierdzają chociażby bohaterowie (w tym sam autor) rozdziału ,,Narodziny podróżującego przedsiębiorcy”, którzy podróżują i prowadzą własną działalność. Brandon Pierce jeszcze w 2009 roku mieszkał w Utah i był wziętym nauczycielem lekcji fortepianu. Dzięki temu, że założył platformę dla nauczycieli muzyki, w momencie pisania książki przez Chrisa mieszkał z rodziną na Kostaryce. To tylko ułamek przywołanych przez autora opowiadań. Prawie wszyscy protagoniści książki łączą swoją pasje z biznesem.

 

Na zakończenie

Powoli zbliżając się do końca, warto zaznaczyć, że książka jest napisana w bardzo przejrzysty sposób. Po każdym rozdziale znajdują się podsumowania, które porządkują naszą wiedzę. Znajdziemy również liczne grafy i tabele, dzięki którym łatwiej zrozumiemy autora.

Kto wie może i Wy po przeczytaniu tej książki zasiądziecie chociażby do wypełniania przygotowanej przez Chrisa deklaracji o podjęciu działalności doradczej? Bo ja myślę, że tak.

« Programista poszukiwany

 

Podziel się ze znajomymi tym artykułem - udostępnij na FB lub wyślij e-maila korzystając z poniższych opcji:

 

 
 
© 2011-2018 NetPortal
Opieka techniczna ONISOFT
Cookie Consent